Poradnik Debianowca – część 1. Informacje o dystrybucji, wersje

Debian. Nawet zatwardziali użytkownicy Windows słyszeli o tej dystrybucji. Druga pod względem wieku (po Slackware). Idealna zarówno na serwer jak i desktop. Ponad 20000 aplikacji w oficjalnym repozytorium. Bardzo szybka i stabilna. Niestety, przez wielu uważana za trudną dystrybucję.

Niestety tak nie jest. Debian bardzo często ukazywany jest od tej „konsolowej strony”, w które nie ma klikania, brak środowiska graficznego. To jest jedna strona medalu, ale jest również druga.

Wpadłem na pomysł rozpoczęcia cyklu poradników o wspólnej nazwie Poradnik Debianowca. Będę się w nich starał przybliżyć ten system. Od instalacji systemu, poprzez instalację i konfigurację oprogramowania itd. Ile części będzie ? Tego nie wiem. Zobaczę, jak to się wszystko ułoży. W pierwszych numerach proszę się spodziewać suchej teorii. Do praktyki przejdziemy gdzieś w okolicach 3 części.

Dzisiaj poznamy trochę historię Debiana, jego wersje, cechy charakterystyczne.

Od roku 1993.

W dniu 16 sierpnia 1993 roku Ian Murdock ogłosił powstanie Debiana. Nie był to stricte system operacyjny. Był to raczej manifest, w którym nawoływał do napisania systemu operacyjnego na zasadach GNU. Nazwa manifestu wywodziła się od imienia Murdocka i od Derby, jego byłej żony (w tamtych czasach dziewczyny).

Początki jak zwykle były trudne. System rozwijał się wolno, brakowało ludzi do pracy. Jednak od roku 1996 zrobił się mały „bum”. Nowe wersje zaczęły wychodzić coraz to wcześniej, system był bardziej dopracowany, rozpoczęto portowanie dystrybucji na inne architektury sprzętowe.

Aktualnie nad systemem pracują ochotnicy z całego świata. Mimo brak jasno określonego zarządu, jak np. w przypadku Ubuntu, Debian pod względem organizacyjnym stoi na bardzo wysokim poziomie. Projekt posiada rozbudowaną strukturę wewnętrzną wraz z odpowiednimi przepisami, konstytucjami regulującymi np. zgłaszanie błędów, cykl dodawania i życia pakietów. Jak widać, pojęcie chaosu nie jest im znane.

Gałęzie

Rozmawiając o Debianie, nie da się nie rozmawiać również o gałęziach tego systemu. Aktualnie wyróżniamy 4:

-stabilna (stable)
-testowa (testing)
-niestabilna (unstable)
-eksperymentalna (experimental)

Bardzo często w internecie użytkownicy pytają się, z której gałęzi system będzie odpowiedni np. na biurko, dla początkującego użytkownika itd. Każda ma swoje zalety i wady. Ja postaram się je omówić.

Wersja stabilna

W tej gałęzi możemy liczyć na stabilność i bezpieczeństwo. Nie mam tutaj mowy o żadnych Kernel Panicach, o błędach zależności. System z tej gałęzi charakteryzuje się bardzo, ale to bardzo wysoką stabilnością oraz bezpieczeństwem. Również oprogramowanie znajdujące się w repozytorium jest praktycznie pozbawione błędów i bardzo dobrze zoptymalizowane pod względem współpracy z jądrem. Wadą tej wersji jest stare oprogramowanie znajdujące się w repozytorium. Nowe pakiety nie są dodawane, aby nie zakłóciły one bezpieczeństwa i stabilności systemu.

Zalety:
-wysoka stabilność
-wysokie bezpieczeństwo
-bardzo dobra współpraca pakietów z systemem

Wady:
-oprogramowanie dostępne w repozytorium jest stare

Dla kogo:
-serwer
-użytkownicy, którzy cenią sobie bezpieczeństwo i stabilność, pomijając najnowsze oprogramowanie

Wersja testowa

Jest to optymalna wersja pomiędzy stable a unstable. Tutaj znajdziemy nowsze oprogramowanie niż w gałęzi stable, ale za to mniej bezpieczne i mniej stabilne. W praktyce jednak system oraz aplikacje zachowują się stabilnie, nie są zauważane żadne crashe. Jedynie podczas instalacji jakiegoś „egzotycznego” oprogramowania mogą wystąpić problemy z zależnościami.

Wadą tej wersji jest to, że kod, repozytoria są zamrażane. Oznacza to, że nie są dodawane nowe wersje oprogramowania, tylko pojawiają się poprawki do istniejących już pakietów. Stan zamrożenia może trwać nawet rok. Kolejna wada to niestabilne działanie systemu i pakietów podczas wprowadzania nowej wersji testowej. Po premierze Squeeze i wprowadzeniu do testinga Wheezy na forach można było znaleźć posty z prośbą o pomoc w aktualizacjach, w instalacjach, w niespełnionych zależnościach.

Ta wersja doskonale nadaje się na biurko, ale trzeba liczyć się z problemami podczas gdy będziemy chcieli uaktualnić system do nowej wersji testowej od razu po jej wpuszczeniu do gałęzi.

Zalety:
-nowsze oprogramowanie niż w stable
-stabilność oraz bezpieczeństwo jest na dobrym poziomie

Wady:
-zamrażany kod
-mogą występować problemy przy instalacji i aktualizacji do nowszej wersji testowej zaraz po wpuszczeniu jej do gałęzi

Dla kogo:
-dobra na biurko. Nowsze oprogramowanie pozwala być na „czasie”

Wersja niestabilna

Tutaj zachodzi główny rozwój nad Debianem. Korzystanie z tej wersji systemu ma swoje wyraźne plusy, jak i minusy. Jako plusy to nowe wersje oprogramowania, nowsze niż w testingu oraz ciągłość dystrybucji. W tej gałęzi nie ma podziału na kolejne wersje systemu jak Lenny, czy Squeeze. Tutaj jest ciągle wersja Sid, do której wprowadzane są raz większe, a raz mniejsze zmiany. Poprzez tak dynamiczny rozwój mogą występować problemy z zależnościami. Edycja ta jest dedykowana już bardziej obeznanym użytkownikom oraz dla tych, którzy lubią mieć zawsze najnowsze oprogramowanie.

Zalety:
-nowe pakiety oprogramowanie (nowsze niż w testingu)
-dystrybucja ciągła. Nie są wymagane uaktualnienia do nowszych wersji

Wady:
-mogą występować problemy z zależnościami

Dla kogo:
-dla osób, którzy mają pojęcie o tym systemie i zależy im na najnowszym oprogramowaniu.

Wersja eksperymentalna

Tutaj to już mamy prawdziwy kocioł. Do repozytorium trafią pakiety, można powiedzieć dopiero co napisane. Występują duże problemy z zależnościami, niektóry pakiety mogą totalnie rozwalać system. Aplikacje, które są tutaj, mogą, ale nie muszą znaleźć się w wersji niestabilnej, testowej itd. Pewnie pamiętacie premierą GNOME 3. GNOME 3 nie trafił najpierw do unstable, tylko tu i nie wiadomo, czy zobaczymy go w najbliższym czasie w innych gałęziach. Klarownym przykładem może być tutaj też pakiet upstart. Jest on odpowiedzialny za uruchamiania zadań podczas rozruchu systemu, zarządzanie nimi – coś podobnego jak init. Planuje się właśnie zastąpić init-a upstar-em, ale nie wiadomo, czy to w ogóle nastąpi, po pakiet działa jeszcze zbyt niestabilnie, aby nawet trafić do gałęzi unstalble.

Zalety:
-nie zauważono

Wady:
-pakiety we wczesnym stadium rozwojowym
-niestabilne działanie systemu i pakietów
-minimalne bezpieczeństwo

Dla kogo:
-dostępne tylko dla developerów

Dlaczego Debian ? Podsumowanie

Jak widzimy, każda gałąź posiada swoje wady i zalety. Oczywiście można mieszać dystrybucję, ale to nie temat do dzisiejszego artykułu. Ja w poradnikach będę się opierał na wersji stabilnej. Według mnie jest to najlepsze rozwiązanie dla osoby, która dopiero w chodzi w ten system. Gdyby mu tak przywalić od razu z grubej rury Sid-a, user mógłby się pociąć, a nie chce mieć nikogo na sumieniu.

A dlaczego Debian, a nie np. Fedora, Ubuntu, openSuse ?

Wybrałem Debiana, bo chciałem, aby użytkownik poznał również system od środka, a Debian się do tego idealnie nadaje. Linuksy mają taką naturę, że niekiedy jesteśmy zmuszeni, nawet gdy tego nie chcemy grzebnąć w konsoli. Gdy przyjdzie pora na samodzielne rozwiązanie systemu, nie chciałbym, aby użytkownik był osamotniony pomiędzy poleceniami, struktura katalogów.

W kolejnej części zajmiemy się podstawowymi poleceniami oraz strukturą katalogów. Czyli zaczyna się powoli robić ciekawie :-)