Windows Developer Preview – czy warto czekać ?

Windows Developer Preview, a jaśniej mówiąc Windows 8 pre-beta to system, który ma obrócić o 180 stopniu rynek komputerów. Wiele razy zapowiadano takie przewroty, jednak niewiele razy się one ziściły. Ten artykuł pokaże, czego możemy się spodziewać od systemu Windows 8.

Testowana wersja systemu to Windows Developer Preview with developer tools English, 64-bit (x64)

Instalacja

Uruchomienie systemu na wirtualnej maszynie to prawdziwy test dla nerwów. To instalator sypie błędami, to zatrzymuje się w połowie, i tak w kółko. W końcu rozgryzłem co jest nie tak i udało się zainstalować. Podczas ładowania instalatora ukaże się nam taki obrazek:

Póki co jest to testowy ekran ładowania. Czy się zmieni ? Beta okaże. Po załadowaniu wszystkich elementów pojawi nam się znany widok:

Poza zmianami kosmetycznymi instalator ani nie zyskał ani nie stracił na funkcjonalności. Etap instalacji systemu przebiega dokładnie tak samo jak w przypadku Windows 7:

Po instalacji oczywiście system musi się rozruszać na nowym komputerze:

Ten proces może trochę potrwać. Po tych wszystkich rozmachach akceptujemy umowę licencyjną:

I dalsza część konfiguracji odbywa się już przy pomocy interfejsu MetroUI:

Podajemy nazwę komputera. Następnie możemy wybrać gotowe ustawienia lub konfigurować niektóre opcje systemu samodzielnie. Ja wybrałem gotowe:

Teraz mamy możliwość przypisania komputera do identyfikatora Windows Live ID. Czym to będzie skutkowało ? Tym, że niektóre nasze ustawienia będą synchronizowane z chmurą. Czyli np. tapeta będzie taka sama na dwóch komputerach, z czego na drugim ustawi się ona automatycznie. Taki mały bajerek. Ja zalogowałem się za pomocą Live ID:

Wybierając tą metodę, nasze konto Windows Live ID stanie się również domyślnym kontem w systemie, za pomocą którego będziemy się logować.

Kolejny etap to podanie hasła:

I chwila czekania:

Rozpocznie się logowanie do systemu:

I w pewnym momencie ukaże się nam… Menu Start:

I teraz się zaczyna.

Metro + Aero = niewiadomo co

Czytając wpisy na różnych witrynach na temat interfejsów w Windows 8 sądziłem, że będą dwa do wyboru – Aero oraz MetroUI. Jednak zawiodłem się. MetroUI i Aero działają wspólnie. Zamiast zrobić cały system w Aero i MetroUI, to zrobili połowę w tym, połowę w tym. Menu Start działa w metrze, reszta zaś w AERO. No dobra, ale co z tym MetroUI ?

Gdy zobaczyłem pierwszy raz ten obrazek:

stwierdziłem, że jest bałagan. Jednak nie ma takiego bałaganu, którego nie da się posprzątać. Kafelki można dowolnie przestawiać na ekranie. Wystarczy najechać kursorem na dowolny kafel, nacisnąć i przytrzymać lewy przycisk myszy. W tym monecie przesuwany kwadracik stanie się półprzezroczysty i będziemy mogli go przemieszczać, a reszta „ikon” będzie się sama układała.

Internet Explorer 10

Kolejna sprawa to Internet Explorer 10. W Windows Developer Preview występuje w dwóch wersjach – normalniej, znanej z wcześniejszych edycji Windows oraz w wersji mobilnej, występującej w Windows Phone. Wersja mobilna wygląda tak:

I teraz nasuwa mi się pytanie. Po co dawać do systemu dwie wersje przeglądarki ? Aha, zapomniałem. Przecież Windows 8 ma też być na tablety. Ale to nie znaczy, że trzeba ładować interfejs tabletowy na PC-ty, które obsługuje się myszką.

Korzystając z tej wersji Internet Explorer, chciałem się normalnie pociąć. Ni to intuicyjne, chowanie pasków pod prawym przyciskiem myszy – nie, to nie dla mnie. No, ale przecież jest normalna wersja przeglądarki. Tak, jest, ale po kliknięciu na dowolny link domyślnie uruchamia się – wersja mobilna. Znów muszę przekopać ustawienia.

Panel Sterowania

Panel sterowania też się doczekał dwóch odsłon. Mobilnej:

i normalnej:

Oczywiście wersja mobilna jest okrojona względem normalnej. Możemy tam wybrać tapetę, dodać usera, dodać urządzenie, ustawić zegar, ustawić synchronizacji i to by było na tyle.

A jeżeli Metro, IE 10 Mobile mi się nie podoba to co mam zrobić ? Wystarczy kliknąć w kafelek Desktop:

I już się nam pojawi standardowe Aero. Oczywiście nie czyste, tylko z domieszką Metra. Przykłady:

Jeszcze wracając do metra, to jedna rzecz mi się spodobała, a mianowicie wyszukiwanie aplikacji:

I nie wiem dlaczego domyślnie nie pojawia się ten właśnie obraz tylko ten:

jak kliknę na Menu Start. Tamten pierwszy jest bardziej przejrzysty i lepiej oddaje zadanie menu niż kafelki.

Aero w systemie Windows 8 pre-beta a mniejsze wymagania. W Windows 7 takie cudeńka jak np. Aero Peek czy podgląd pulpitu po najechaniu na prawy dolny róg ekranu kursorem nie działały, tak w nowych okienkach działają. Poza tym Aero jest dużo czytelniejsze – minimalne zmiany kolorystyki i czcionki poprawiły widoczność obrazu.

Sprawę środowiska jak dla mnie Microsoft skopał totalnie. Windows 8 ma być i na PC-ty i na Tablety. Ok, niech będzie, ale podczas logowania ma być wybór, czy korzystam z MetroUI czy z Aero. Jak korzystam z Metro, to cały system ma być w metrze, a nie takie połączenia. Dodatkowo niektóre opcje jak np. restart, wyłączenie zostały skrzętnie ukryte.

Słynna wstążka

Jak mówiono, tak zrobiono. Wstążka zawitała do systemu Windows 8 pre-beta:

Jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, narodzili się zwolennicy i przeciwnicy tego pomysłu. Dla mnie osobiście wstążka wnosi lepsze zarządzanie eksploratorem. Takie operacje jak np. podgląd rozmiaru pliku, kopiowanie, przenoszenie, czyszczenie dysku, defragmentacja można wykonać z poziomu wstążki. Obniża się praktycznie do zera wykorzystanie prawego przycisku myszy. Wprawdzie wstążka zajmuje dużo miejsca, to można ją ukryć.

Kolejna rzecz to rewolucyjne (haha) kopiowanie plików.

Operacje kopiowania można wstrzymać, zakończyć, zobaczyć wykres szybkości kopiowania i co najważniejsze, inne kopiowania dokowane są do jednego okna. Czyli wykonując 5 operacji kopiowania mamy je wszystkie w jednym oknie. Dodatkowo zostało usprawnione rozwiązywanie konfliktów:

Teraz za jednym zamachem widzimy, jakie pliki zostaną nadpisane i możemy wybrać, które mają pozostać w niezmienionej formie.

Jednak zapomnieli według mnie o bardzo ważnej rzeczy. Przykładowo kopiujemy około 5000 zdjęć z pendrive na HDD i przy 2000 sztuce brat lub siostra wyciągnęły pendrive. W tym momencie przerywane jest kopiowanie na całej linii i musimy operację wykonać jeszcze raz. Nie ma możliwości wznowienia od tego 2000 zdjęcia.

Montowanie ISO i wirtualnych dysków

Nareszcie została dodana obsługa montowania obrazów ISO i ku mojemu zdziwieniu – również wirtualnych dysków VHD. Druga opcja jest przeze mnie najbardziej pożądana. Niekiedy trzeba coś dograć to zamiast odpalać całą wirtualną maszynę, wystarczy wejść w zawartość wirtualnego dysku i skopiować co trzeba. Jednak o tyle montowanie ISO działa normalnie:

to montowanie wirtualnych dysków coś nie chce.

Manager zadań

Manager zadań doczekał się liftingu i to w na duży plus. Dla mniej doświadczonych userów, którym manager służy tylko do dobijania zawieszonych aplikacji, nowy, prosty wygląd na pewno przypadnie do gustu:

Oczywiście możemy rozwinąć dodatkowe opcje:

Nowy manager jest bardzo przejrzysty. Możemy łatwo interpretować podane wartości i co najważniejsze – pokazuje to co najpotrzebniejsze, bez zbędnych dodatków:

Protogon failed

W wersji developerskiej został zawarty nowy system plików o nazwie Protogon. Tak na dobrą sprawę nic więcej o nim nie wiemy, bo Microsoft milczy jak najęty w tej sprawie. Dodatkowo obsługa prologonu nie zostałą dodana do konsoli zarządzania dyskami:

tylko urządzenia należy formatować z konsoli. Jednak tutaj też przyjdzie rozczarowanie. Podczas końcowego tworzenia struktury systemu plików nagle wywala błąd:

z bliżej nieokreślonego powodu. Także ów nowego formatu nie po testujemy.

Gdy Windows nawali

Windows zawsze będzie kojarzył nam się z konsolą odzyskiwania, z trybem awaryjnym. Jednak w Windows 8 pre-beta posunięto się dalej. Po pierwsze pod klawiszem F8 ukaże się tam to…

Zamiast czarnego tła i tekstu, ładne, niebieskie tło. Jeżeli klikniemy na kafel o nazwie Troubleshoot, ukażą nam się dwie dodatkowe ikonki:

Pierwsza – Refresh your PC przywraca system do oryginalnego stanu zachowując przy tym nasze dokumenty.

Druga – Reset your PC – przywraca system do oryginalnego stanu, ale usuwając wszystko po drodze.

Szerzej te narzędzia opisze przy okazji wydania wersji Beta lub RC systemu.

Mamy również kafel o nazwie Advanced Options i tam 4 ikonki:

Według mnie przydatną opcję jest wykonywanie obrazu całego dysku. Od tej pory nie trzeba będzie zatrudniać aplikacji trzecich do tej pracy – możemy to wykonać za pośrednictwem Windows’a.

Czego oczekuję

Powiem szczerze – mam mieszane uczucia co do tego systemu. Wiele rzeczy jest na plus, i wiele rzeczy jest na minus. Więc co chcę, aby do wersji RC się zmieniło ?

-rozdzielenie MetraUI i Aero na dwa niezależne środowiska, które można wybierać podczas logowania się

-dopracowanie środowiska MetroUI pod względem konfiguracyjnym (możliwości personalizacji)

-jeżeli Menu Start ma być jako metro, to niech to będzie to:

niż to:

Dużo bardziej przejrzyste.

-dodanie poprawnej obsługi Protogonu

-poprawić montowanie wirtualnych dysków w eksploratorze

Windows 8 a wirtualizacja

Jeszcze nie powiedziałem ile Windows 8 zajmuje RAM’u oraz miejsca na HDD. Odpowiednio – 380 MB oraz 15,6 GB, podobnie jak poprzednik.

W internecie krążą opinie, że Windows 8 Pre-Beta nie ruszy na zwirtualizowanej maszynie. Mówię wprost – JEST TO NIEPRAWDĄ. Jedyny warunek, który musimy obowiązkowo spełnić, aby cieszyć się systemem na wirtualce to posiadać wsparcie dla sprzętowej wirtualizacji. Jeżeli nie mamy, to możemy zapomnieć o wirtualizacji tego systemu. Co do konfiguracji maszyny pod Windows 8 pre-beta rozpiszę się w osobnym wątku.

P.S O Windows Store nic nie napisałem, gdyż w wersji Developer Preview nie jest ono dostępne.
Windows 8 Pre-Beta można pobrać stąd.