Czy to był włam, czy ktoś sobie jaja robi?

Dnia 23 stycznia 2012 roku ze stroną Morfiblog działo się coś dziwnego. Nagle zwolniła, nie ładowała się i w końcu pojawiło się coś takiego:

Jak zapewne niektórzy myśleli, był to włam. Prawda jednak wygląda inaczej.

Pod wpływem ogromnego skoku odwiedzin strona zaczęła tak przymulać, że gorzej się już nie dało. Nie pomagało nawet cache, które do wczoraj spisywało się bardzo dzielnie. Aby uspokoić sytuację, trzeba było lekko zoptymalizować kody, lecz nie na wersji testowej, bo nie było na to czasu, ale na żywym organizmie. Dlatego postanowiłem zamknąć witrynę, posiedzieć trochę w nocy nad kodem, aby to wszystko miało ręce i nogi.

Dlaczego upozorowałeś włam, a nie wyłączyłeś strony?

Morfiblog bardzo przeżywa obecny stan, który dzieje się w naszym państwem odnośnie ACTA. Jak za pewnie zauważyliście, jesteśmy przeciw i będziemy do samego końca. Wyłączenie witryny mogłoby źle świadczyć. A tak upozorowaliśmy włam z naciskiem na Nie dla ACTA.

Więc nie martwicie się, że to był wjazd. Do niczego takiego nie doszło, po prostu administrator omyłkowo nazwał jeden plik ;-)

Dla tych, którzy nie wierzą, że to ja pracowałem nad łamem:

Te dwa zaznaczone pliki zrobiły całą rozróbę :-)

PS