Głuchy telefon od Google

Jak co poniedziałek punktualnie o godzinie 5:00 trzeba było postawić się na równe nogi. Mam jeszcze parę minut do autobusu, więc sprawdzę e-maila. I się zaczęło.

Powiem Wam coś w sekrecie. Mam bzika na punkcie bezpieczeństwa. Tyczy się to nie tylko mojego, no jeszcze nie zawodu jako „administrator” ale również i życia codziennego.

5:17

Dostępu do moich kont Google strzeże dodatkowo weryfikacja SMS. Po zalogowaniu się dostaje specjalny kod dostępu, który wpisuje i już mogę sprawdzić kto wysłał mi miłosnego e-maila lub kto skrytykował mój nowy wpis na Google+. Tak więc wchodzę na stronę logowania, podaję odpowiednie wytyczne i czekam cierpliwie na kod dostępu. Najdłużej do mnie dochodził 15 sekund. Jednak zamiast komunikatu Masz wiadomość na swoim telefonie zobaczyłem:

Dzwoni:

+16505XXXXXX

Hm…. Czyżby sam Larry Page chciał podać dla mnie kod dostępu? No jestem zachwycony. Naciskam zieloną słuchawkę:

-…

Połączenie zostało przerwane. Hm… Może Larry się przestraszył. Jeszcze raz. Dzwoni:

-…

To samo. Zastanowiło mnie to, dlaczego Google tak namiętnie do mnie dzwoni, skoro mam zaznaczone, że chce dostać od nich wiadomość SMS. No dobra. Zaznaczmy, że mają zadzwonić. Telefon wibruje:

-…

Znowu to samo. Spojrzałem na zegarek… zaraz będę szedł na nogach.

6:54

Dojechałem gdzie miałem dojechać, więc jeszcze raz próbujemy. Na początku wybieramy metodę SMS. Telefon znów dzwoni:

-…

Utracono połączenie. No to wybierzmy, aby zadzwonili. Jednak to samo. Ciśnienie mi lekko skoczyło. No cóż, trzeba wykorzystać kody jednorazowego dostępu, Co to takiego? Gdybyśmy czasami nie mieli dostępu do naszego telefonu, to te kody umożliwiają nam dostanie się do naszych usług. Do dyspozycji mamy ich dziesięć. Jeżeli przypadkiem by się skończyły, to mamy możliwość wygenerowania nowych.

21:13

Na dobranoc pasuje sprawdzić pocztę. Znów wpisuje odpowiednie wytyczne, czekam na kod i… telefon znów dzwoni. Odbieram nie pewnie…

-Dziękujemy za skorzystanie z dwuetapowej weryfikacji. Twój kod dostępu to…

Na Innosa, nareszcie. Automat dobrze „gada” ale SMS’y nadal nie dochodzą. Pasuje to zgłosić. Naskrobałem coś tam na forum i… inni użytkownicy też zaczęli zgłaszać problemy.

Masz problem? Napisz do Google

Jeżeli korzystasz z weryfikacji dwuetapowej i też zamiast SMS’ów dzwoni do Ciebie automat, to podbij wątek. Im więcej ludzi wypowie się o tym problemie, tym szybciej Google naprawi usterkę. Przynajmniej miejmy taką nadzieję.

Tylna furtka

Miał racje ten, kto powiedział „im większy poziom bezpieczeństwa, tym bardziej zdenerwowany użytkownik”. Wprowadzając dodatkowe metody weryfikacyjne, zwiększamy swój poziom bezpieczeństwa, ale również tracimy czas. Ludzie w dzisiejszym świecie są bardzo leniwi. Wszystko chcieliby mieć od razu. Niestety tak się nie da. Warto jeszcze pamiętać o tym, że jeżeli wdrażamy nowy system weryfikacji, czy to skanowanie powieki, odcisku palca, DNA z włosa, zawsze należy zostawić drogę ewakuacyjną. Jeżeli system nawali a nie będzie innej metody „wejścia”, to jest nie ciekawie. Wyobraźcie sobie, co by się stało, gdyby weryfikacja dwuetapowa nagle przestała działać i Google w swojej ofercie nie oferowałby czegoś takiego jak kody jednorazowego dostepu. Nawet nie chce wiedzieć co by było.

Jeszcze raz proszę. „Lookniejcie” na ten wątek i jeżeli u Was również występuje ten problem, napiszcie o tym.

P.S Jeżeli coś wdrażacie nowego, to przy okazji nie rozwalcie czegoś innego. Taka mała rada na przyszłość :-)