Rzut okiem na Office 2013 Preview

Premiera Windows 8 zbliża się coraz to większymi krokami. Microsoft nie mógł zapomnieć jeszcze o jednej ważnej rzeczy, która towarzyszy systemom Windows od lat, a mianowicie o swoim pakiecie biurowym Office. Nie dawno temu została udostępniona wersja beta, więc ja nie myśląc długo pobrałem i zainstalowałem. Teraz pasuje spisać wszystkie moje zażalenia i zadowolenia na wirtualną kartkę papieru ;-)

Instalacja

Instalacja pakietu jest dość toporna i składa się z kilku etapów:

    Zalogowanie się do swojego konta Windows Live.

Uaktywnienie pakietu Office 356 w wersji Home.

    Pobranie instalatora online.

Uruchomienie instalacji.

    Czekanie na zakończenie procesu instalacyjnego.

W trakcie instalacji mamy tylko ikonę w obszarze powiadomień i nic więcej. Mam nadzieje, że do edycji finalnej zrobię instalację z pogranicza Office 2007 i 2010.

Pierwsze uruchomienie. Word

Najaktywniej wykorzystywaną aplikację w pakiecie Office jest Word. Odpalamy ów program i naszym oczom ukazuje się coś takiego:

Moja pierwsza reakcja: „Jeju, jakie to brzydkie!!!”. Faktycznie, od strony wizualnej program jak i reszta aplikacji z pakietu Office prezentuje się fatalnie, no ale w końcu musi być nawiązanie do Metro. Nie wiem jak program będzie sprawował się na urządzeniach dotykowych, mam nadzieje, że nie najgorzej.

Co uległo całkowitej zmianie, to menu pakietu Office. Teraz gdy wciśniemy przycisk:

pokaże nam się coś takiego:

Czyli Metro :-). Kilka rzeczy jednak mi się spodobało w tym nowym Menu. Pierwsza to taka, że elegancko są pokazane przykładowe dokumenty wraz z ich podglądem:

Mamy pogrupowane na różne kategorie, schematy od razu wyszukiwane są na stronie Microsoftu, czyli pod tym względem panowie się spisali.

Kolejna rzecz, to możliwość od razu zapisywania dokumentów na dysku SkyDrive:

Jeżeli ktoś korzysta z dobrodziejstw tego dysku, na pewno będzie zadowolony. Możemy tworzony dokument opublikować na portalu społecznościowym:

Tyle by było, jeżeli chodzi o ten pasek. Może nowości jest więcej, ja wyłapałem tyle ;-). Kolejna nowa funkcja jest związana z dokumentami PDF. Teraz możemy je otworzyć w aplikacji Word, program przekonwertuje dokument, naniesiemy poprawki i znowu możemy go zapisać w dowolnym formacie:

Na powyższym screenie widzimy otwarty dokument, który wcześniej był plikiem. Trochę tekst się rozjechał, ponieważ to była forma prezentacji. W końcu będzie można bezproblemowo przerabiać pliki PDF.

Kolejna nowość, to tryb czytania:

Bardzo mi się on podoba. Teraz dokumentacja, większy plik nie będzie stanowił problemów z czytaniem.

Jest jednak parę rzeczy, które mnie denerwują podczas korzystania z programu Word. Po pierwsze wszędobylskie animacje. Nie znoszę tego. Przesuwam obrazek, widać animację, czyli jego płynne przechodzenie. Piszę zdanie, kursor wprowadzania tekstu też pływa po ekranie. Ja rozumiem, jest to fajne, jest to modne, ale ludzie, nie do przesady.

Druga sprawa to wygląd, ale o tym już wspominałem.

Trzecia, to taka, że niekiedy Word dostaje zadyszki. Jeżeli mamy duży obrazek i go przesuwamy lub rozwijamy jakieś dłuższe menu, to widać, w którym momencie program dostanie ścinki. No ale Windows 8 będzie akcelerował wszystko, co możliwe, więc na nowszym systemie nie powinno być takich sytuacji.

Word doczekał się jeszcze mniejszych nowości, ale nie będzie ich wszystkich opisywał, ponieważ można by zrobić epopeję ;-). Zachęcam do testowania :-)

Excel 2013

Z programu Excel tak często nie korzystam jak z Word czy z OneNote, ale postaram się go możliwie jak najlepiej opisać.

Wprowadzone nowości oczywiście wygląd, ale przemilczmy to. Jeżeli chodzi o menu, to też możemy zapisywać na Skydrive, udostępniać itd. Ale jest jedna nowa funkcja, która na pewno spodoba się wyjadaczom arkusza kalkulacyjnego. Jest to Szybka Analiza. Pokaże w telegraficznym w skrócie jak ona mniej więcej działa.

Mamy tabelę z danymi i zaznaczamy ją tak jak na screenie:

Pojawia nam się taka mała ikonka. Gdy na nią klikniemy pojawia nam się menu:

I gdy najedziemy na dowolną opcję, to pokaże nam się podgląd. Możemy np. pokolorować warunkowo dane lub, co najciekawsze od razu stworzyć wykres:

Nie wiem kto wpadł na tą opcję, ale powinien dostać premię ;-).
Excel jest też w stanie przewidzieć jaki wykres najlepiej będzie pasował do zaznaczonych danych:

Tyle by było jeżeli chodzi o Excel i o jego funkcje. To co mnie denerwuje, to identycznie jak w programie Word. Kolorystyka, animacje i ścinki.

PowerPoint 2013

PowerPoint 2013 doczekał się najwięcej nowości, ale póki co nie o nowościach mowa, ponieważ muszę wyrazić swoje niezadowolenie z jednej rzeczy. Jakim cudem PowerPoint na jałowym biegu, czyli jak nic nie jest uruchomione tylko sam program zużywa połowę czasu procesora?

Teraz pisząc ten artykuł w programie Word to nawet kursor wprowadzania mi się ścina. Nie wiem co panowie skopali, ale polecam to bardzo szybko naprawić.

Tyle byłoby póki co o wadach z kategorii „gruba rura” teraz coś pozytywnego. Największą zmianą w programie PowerPoint jest tryb prezentacji. Teraz on wygląda tak:

Ale, uwaga!. Taki tryb dostępny jest tylko wtedy, gdy mamy dwa monitory lub podłączony jest do laptopa projektor. Wtedy to, co jest pokazane na screenie widzi prelegent, zaś słuchacze widzą tylko aktualny slajd, tak jak to miało miejsce w starszych wersjach pakietu Office. Bardzo dobre rozwiązanie, ponieważ prelegent może lepiej się przygotować, może wykonać notatki, które nie będą widoczne dla publiki, ma stoper, który pokazuje mu ile już „gada” oraz widzi jaki będzie następny slajd. To mi się podoba.

Te cztery tajemnicze ikonki, czyli odpowiednio od lewej długopis, kafelki, lupa, złamany monitor i trzy kropeczki w okręgu znaczą następująco:

    -długopis pozwala kreślić po slajdzie i widzą to również oglądacze:

    -kafelki pokazują wszystkie slajdy. Możemy wybrać dowolny z nich. Podglądu wszystkich slajdów nie widzą słuchacze

Lupa pozwala przybliżyć slajd, złamany monitor wyłącza prezentację, czyli ekran staje się ciemny, zaś kropeczki są to opcje dodatkowe.

Reasumując, panowanie ciekawie pomyśleli i im to wyszło.

Jeżeli pracujemy nad prezentacją w grupie, czyli istnieje praca grupowa, to każdy może dodawać swoje komentarze:

Możemy osadzać wideo z Binga, z Youtube, z naszego dysku SkyDrive:

PowerPoint przeszedł większą metamorfozę i na pewno lepiej będzie się z nim pracowało.

Outlook 2013

Outlook też został lekko przebudowany:

Ja z tego programu nie korzystam na co dzień, więc będzie o nim krótko. Pierwsze co, to nie wiem, dlaczego nie może mi zsynchronizować kalendarza z Windows Live. Kalendarz u mnie to podstawa. Program pocztowy został zintegrowany ze skype, dzięki czemu możemy dzwonić do ludzi, których mamy w naszych kontaktach.

Innych zmian nie zauważyłem, ponieważ jak wspominałem już nie przepadam za bardzo za tym programem i nie używam go przez to często.

OneNote 2013

Druga aplikacje bardzo intensywnie wykorzystywana przeze mnie to OneNote do robienia notatek.

Tutaj o dziwo, kolorystyka mi się podoba. Tak jakoś pasuje ;-). Jeżeli chodzi o tworzenie notesów to możemy tworzyć sekcje, w tych sekcjach jeszcze jedne itd. Bardzo urzekło mnie to, że wszelkie zmiany są natychmiast zapisywane i synchronizowane. Wszak w wersji 2010 też tak było, ale tam po pewnym czasie pojawiały się jakieś błędy. Tutaj nie na żadnych. Dla mnie aplikacja zbawienie.

Access 2013 oraz Publisher 2013

Tych aplikacji nie będę recenzował, ponieważ pierwszej używałem tyle co w szkole, zaś tej drugiej wcale. Wrzucę parę scrennów.

FAQ

Q:Na jakim systemie operacyjnym zainstaluje Office 2013 Preview?
A:Na Windows 7 oraz Windows 8. Windows Vista i XP nie są wspierane.

Q:Czy pakiet można uruchomić na WINE?
A:Nie testowałem, ale zapraszam do testów i dzielenia się doświadczeniem w komentarzach.

Q:Dokąd można używać testowej wersji pakietu?
A:Do 30 czerwca 2013 roku.

Q:Czy do pobrania pakietu wymagane jest konto w usłudze Windows Live?
A:Tak

Q:Czy jest możliwość instalacji pakietu obok innego, np. Office 2010?
A:Tak, ale przykładowo u mnie po zainstalowaniu pakietu 2013 musiałem jeszcze raz aktywować 2010.

Podsumowanie

Jak ja widzę Office 2013? Panowie zrobili krok do przodu. Bardzo wiele małych, ale usprawniających pracę funkcji, PowerPoint zrobił wielki krok na przód pod względem efektywności prezentowania treści, Excel dzięki swoim nowościom będzie jeszcze lepszy w zarządzaniu. Panowie ogólnie mówiąc się postarali. Błędy są, fakt, ale to przecież wersja testowa. Polecałbym tylko popracować nad Powerem, ponieważ ten pobór mocy obliczeniowej procesora nie wygląda za ciekawie. Gdybym miał kupić? Kupiłbym ;-)