GG 11 – ostatni krzyk tonącego czy przycumowanie do dna?

Dnia 23 stycznia 2013 roku bez wielkiego szumu zostało wydane stabilne GG 11. Wersja, która miała powrócić do starych, dobrych czasów edycji 7x. Recenzowałem już Betę, ale wiadomo, wersja testowa to wersja testowa, nie wszystko działa jak należy. Pora wziąć pod nóż końcową edycję i sprawdzić, co się zmieniło.

Instalacja

Instalacja od czasów wersji beta nie zmieniła się prawie wcale.

recenzja_gg_11_stable_001

recenzja_gg_11_stable_002

recenzja_gg_11_stable_003

recenzja_gg_11_stable_004

recenzja_gg_11_stable_005

Początkujący użytkownicy będą wniebowzięci. Tylko jeden przycisk i aplikacja już znajduje się na dysku. Zaawansowani trochę się zasmucą, ponieważ nie mają nawet możliwości wyboru ścieżki, w której program ma wylądować. Dodano jedno okno, w którym możemy zdecydować, czy mają być wyświetlane ikony GG dysku i czy odinstalować starsze wersje GG.

Pierwsze wrażenie

Główne okno komunikatora na pierwszy rzut oka nie zmieniło się. Na samym początku podajemy wytyczne do naszego konta (ale już nie tak w karkołomny sposób jak przy wersji beta):

recenzja_gg_11_stable_006

Po weryfikacji wprowadzonych przez nas danych dowiemy się co to jest GG dysk:

recenzja_gg_11_stable_007

I po kliknięciu na OK rozpoczynamy korzystanie z komunikatora.

recenzja_gg_11_stable_008

Już widzimy, że pojawiło się więcej ikon na górnej belce:

recenzja_gg_11_stable_020

względem wersji beta:

recenzja_gg_11_stable_21

Zaczynając od lewej:

    – nasza lista kontaktów:

– powiadomienia i ostatnie rozmowy:

    – GG dysk;

– poczta GG;

    – “strumień” GG;

– nasza muzyka na dysku GG;

    – aplikacje.

Z poziomu jednego okna możemy wykonać bardzo wiele zadań. Udostępnić plik znajdujący się na naszym dysku GG, posłuchać muzyki, sprawdzić, czy nasz znajomy nie dodał nic do strumienia. Zwiększa to wygodę, ponieważ nie musimy latać po systemie, tylko z jednego okna można wszystko wyklinać.

Okno prezentujące szczegółowe informacje na temat naszych znajomych wygląda przyzwoicie, jak dla mnie:

recenzja_gg_11_stable_22

Znajdziemy tutaj archiwum rozmów z daną osobą oraz możliwości edycyjne kontaktu. Bez zbędnych dodatków, wszystko przejrzyście. Na plus.

Jak wygląda samo okno rozmowy? Tutaj nie wiedzieć czemu domyślnie włączony jest widok okien zamiast kart. Nie wiem dlaczego tak twórcy upierają się, że okna od kart są lepsze (a nie są przy dużej ilości). Ok, już się uspokoiłem, wracamy do okna rozmowy. Wygląda ono dokładnie tak samo jak w wersji beta:

recenzja_gg_11_stable_010

Możemy wysyłać normalne wiadomości jak w każdym komunikatorze, wiadomości SMS, obdarować kogoś prezentem, zagrać w grę i wiele innych rzeczy. Właśnie, co do gier. Ich ilość została zwiększona względem testowej edycji programu.

recenzja_gg_11_stable_23

Są i moje ulubione szachy, czego brakowało mi w becie ;), ale niestety w gry tylko pogramy z użytkownikami wersji 11. Wszak, jeżeli rozmawiamy z osobą, która używa innego komunikatora lub innej wersji GG, to po kliknięciu na przycisk Zagraj generowany jest link dla naszego znajomego, który ma prowadzić do wspólnej zabawy. Niestety, w 99% przypadkach ten link nie działa. Problem występował zaraz na początku jak wypuszczono 11-stkę i nie został poprawiony we finalnym wydaniu.

To boczne wysuwane menu zawiera również listę załączników, jaką wysłaliśmy naszemu konkretnemu znajomemu.

Teraz mój ulubiony punkt, a mianowicie czcionki. Na początku cytat z recenzji bety:

“Kolejna rzecz, która mi się nie spodobało, to styl czcionki. Pora ją zmienić. I tu znów jest błąd. Czcionka jest stosowana tylko dla mnie, rozmówca ma domyślną. Nie wiem, czy tak ma być czy nie, a druga sprawa to taka, że niekiedy się ona samoczynnie resetuje do domyślnej. Proponowałbym się bliżej temu przyjrzeć.”

Czy coś się w tej kwestii zmieniło? Po zmianie czcionki ja mam inną, mój rozmówca ma inną. To mogę jeszcze przeboleć, ale pojawiła się nowość! Jeżeli ja zmienię czcionkę, np, na Arial, 30 pt, to mój rozmówca widzi moje wiadomości w formacie... Arial, 30 pt! Dobry motyw do wkurzania znajomych ;]. Nie wierzycie?

recenzja_gg_11_stable_016

Tak wyglądały moje wiadomości w komunikatorze u znajomej.

Panowie dorzucili do pieca, prawie się woda zagotowała. Polecam poprawić. Źle, nalegam.

Trzymając się jeszcze tych czcionek, kolejny błąd, który wlecze się od bety i nadal występuje. Mamy tą nieszczęsną czcionkę Arial, 30 pt, bo chcemy dobrze widzieć nasze wpisywane wiadomości. Piszemy zdanie:

Słuchaj, wczoraj była impreza u znajomego…

i nagle przyszło nam do głowy, że o imprezie powiemy później, najpierw pochwalimy się swoim nowym kompem. W końcu 32 GB RAMu piechotą nie chodzi. Więc zaznaczamy cały tekst skrótem klawiszowym Ctrl+A, naciskamy Backspace i piszemy:

Stary, kupiłem nowego kompa, tyle kapuchy za niego dałem i się zepsuł bo zainstalowałem Jave z wirusem :(.

Nowy tekst po takim zabiegu nie jest wpisywany Arialem, 30 pt, tylko już standardową czcionką. Błąd był zgłaszany przeze mnie na forum jeszcze za czasów wakacji, no ale…

Ok, zamykamy temat czcionek, teraz spójrzmy jak prezentuje się okno z uruchomionymi kartami:

recenzja_gg_11_stable_013

Karty znajdują się na górze, każda z nich posiada przycisk zamykania. O przybyciu nowej wiadomości informuje nas czerwony kwadracik.

Niestety, z kartami również tak wesoło nie jest. Przełączamy się pomiędzy nimi skrótem Ctrl+Tab. Gdy mamy otwartych tych kart, np. 10 i na ostatniej pojawi się symbol nowej wiadomości, to nie możemy od razu przeskoczyć do niej, tylko musimy po kolei skakać przez zakładki. Nie za wygodne.

Kolejna, już bardziej denerwująca rzecz. Gdy przełączymy się przy pomocy wyżej wspomnianego skrótu klawiszowego do nowej zakładki, to kursor wprowadzania tekstu nie ląduje w miejsce, gdzie ten teks wpisujemy. Musimy wziąć myszkę do ręki, kliknąć w to pole i dopiero możemy łaskawie pisać treść wiadomości. Ów błąd również zgłaszany przeze mnie jakimś cudem wylądował w wersji stabilnej.

Kolejny cytat z recenzji bety:

„Okienko nie działa z Aero. Dokładnie chodzi mi o to, że jeżeli najdziemy na boczną krawędź lub górną, to okno odpowiednio nie zajmuję połowę ekranu oraz nie maksymalizuje się. Szkoda trochę. Tak to trzeba ręcznie manewrować gabarytami okna.”

Myślałem, że poprawią, jednak myliłem się. Musimy ręcznie ustawiać gabaryty okna.

Pozwolę sobie jeszcze wrócić do zakładek rozmów. Gdy wszystkie nie mieszczą się w oknie, pojawia się mała strzałka w dół:

recenzja_gg_11_stable_24

Po kliknięciu wyświetlają się wszystkie uruchomione zakładki. Zauważyłem, że gdy zakładka jest ukryta, obok tej strzałki pojawia się powiadomienie, że mamy nową wiadomość. Rozwijamy listę, wybieramy odpowiedni kontakt i gotowe. Jednak po pewnym czasie te powiadomienia zniknęły i do tej pory nie działają. Gdy dojdzie wiadomość, nie dostaniemy żadnej informacji. Musimy ręcznie co jakiś czas sprawdzać, czy nic nie przyszło.

Jeżeli już o wiadomościach i powiadomieniach mowa. Znów cytat:

„Jeżeli już wspomniałem o powiadomieniach, to słówko o nich. Skopane. Brak możliwości rozmieszczenia. Brak możliwości zmiany ich rozmiaru. Nic. Aktualnie pojawiają się one w prawym dolnym rogu ekranu, ale ja pasek zadań mam na lewej krawędzi. W tamten róg ekranu rzadko kiedy spoglądam. Niestety nie ma możliwości zmiany ich położenia. Druga wada to ich wielkość. Mało powiadomienia są dobre wtedy, kiedy jestem zajęty, bo aż tak mocno nie „dają po oczach” Ale jak np. siedzę na fejsie, słucham muzyki, to chcę widzieć, czy moja “lady” jest dostępna. Potem będzie mi wypominać, ze nie chcą z nią rozmawiać.
Kompromisem byłoby dostosowanie powiadomień w zależności od statusu. Dostępny – duże, wyraziste, nie przeszkadzać – małe.”

Powiadomienia w chumrkach zostały jak zostały. Jedna, nawet najmniejsza opcja konfiguracyjna nie została dołożona. Dodatkowo nie zawsze się one pojawiają.

recenzja_gg_11_stable_017

Ustawienia aplikacji

Okno ustawień GG to chyba ich najmocniejsza strona.

recenzja_gg_11_stable_014

Po lewej stronie mamy podział na kategorie, po prawej opcje, które uruchamiamy lub wyłączamy takim suwaczkiem. Zielony kolor oznacza, że opcja jest aktywna, szary, przeciwnie. Wszystko odpowiednio dobrane, czytelne .

Ustawienia nie dotyczą tylko samego komunikatora, ale i również poczty, dysku i muzyki.

Pamięć RAM

Mówiąc zawsze o aplikacji GG grzechem jest nie wspomnieć o zużyciu pamięci RAM. Aplikacja zaraz na starcie bierze około 101 MB i z każdą minutą wykres plasuje się mniej więcej w taki sposób:

recenzja_gg_11_stable_25

Dla porównania wykres z GG 11 Beta.

recenzja_gg_11_stable_26

Czyli widzimy, że nie wiele się w tej kwestii zmieniło. Ten nagły skok na pierwszym wykresie był spowodowany tym, że musiałem wyłączyć program i zablokować reklamy, gdyż z aplikacji nie dało się korzystać.

Pomiary pamięci wykonywane były pod systemem Windows 8.

“Pamięć RAM jest po to, aby jej używać.”

Tak, niektórzy używają takich haseł i wcale dosłownie nie będę negował tego zdania, tylko wypowiem się w ten sposób:

“Gdzie się podziały te praktyki programistów, w których to jak najbardziej optymalizowali swój kod? Gdzie te hasła, że nasza aplikacje jest mniej zasobożerna od konkurencji? Za jakiś czas nikt nie będzie się dokładał do optymalizacji. Wymagamy do płynnej pracy 16 GB RAMu i jeżeli użytkownikowi naprawdę będzie zależeć, to kupi i program, i RAM. Po co ludzie odpowiedzialni za kod mają się starać. Zróbmy, byle było i działało, nie ważne jakim kosztem. Doczekamy się takich czasów, gdzie kalkulator będzie wymagała 512 MB pamięci”.

Dalszy komentarz jest zbędny.

Podsumowanie

Jak na wersję stabilną to nie powiem co wyszło. Jak dla mnie GG jest już spalone całkowicie. Gdy recenzowałem betę, miałem jeszcze nadzieję, że coś z tego pozytywnego wyjdzie, ale po dzisiejszym dniu nie mam już złudzeń.

P.S Gdzie wersja dla Linuksa?

Dobre pytanie.