Chromium OS czyli przedmieścia do Chrome OS

Nie tak dawno opisywałem proces kompilacji Chromium OS, bliźniaczego systemu względem Chrome OS, gdzie ten pierwszy posiada tylko otwarte oprogramowanie. Nie uświadczymy tu wtyczki Flash, wtyczki Google odpowiedzialnej za wideo rozmowy oraz – Chromium OS to ciągły poligon doświadczalny. Co chwilę pojawiają się nowe opcje, które w dużej mierze nie muszą działać stabilnie. Jeżeli pomimo tych wszystkich zawiłości nadal jesteście ciekawi, jaki sposób obsługi prezentuje „system na chmurze”, to nie zwlekajcie z czytaniem.

Chromium OS nie jest tym samym, co Chrome OS. Chromium OS jest projektem eksperymentalnym, na którym bazuje system Google.

Chromium OS jest projektem, który może pracować niestabilnie. Instalując go do codziennego użytku sam ponosisz konsekwencje oraz ryzyko związane z wykorzystaniem niestabilnego oprogramowania.

Instalacja i pierwsze uruchomienie

Testowany przeze mnie model działał w postali LiveUSB, czyli nie instalowałem systemu na dysku twardym, lecz znajdował się cały czas na nośniku wymiennym. Przy pierwszym uruchomieniu pojawi się okno z prośbą wyboru języka, układu klawiatury oraz sieci.

1_chromiumos_recenzja

Już na samym wstępie uprzedzam. Jeżeli system z jakiegoś powodu będzie źle obsługiwał kartę sieciową i przez to nie będzie możliwy dostęp do Internetu, kreator nie puści Was dalej.Przy pierwszej konfiguracji sieć musi być dostępna.

Kolejny etap to podanie nazwy użytkownika oraz hasła do naszego konta Google.

2_chromiumos_recenzja

Nie musimy tego robić. Z prawej strony znajduje się link podpisany przeglądaj, jako gość. Uruchomi się wtedy tak zwana sesja gościa i w tym trybie również możemy przeglądać sieć Internet oraz zapisywać pliki na dysku. Trzeba jednak pamiętać, iż niektóre opcje mogą nie być dostępne.

Omówienie środowiska graficznego

Każdy system operacyjny posiada środowisko graficzne, z którym użytkownik musi się zderzyć. Jak te sprawy mają w przypadku Chromium OS? Na pierwszy rzut oka wygląda bardzo schludnie i przejrzyście:

3_chromiumos_recenzja

Na dole ekranu ulokowany został pasek zadań, podobnie jak w systemie Windows. Po lewej stronie znajduje się przycisk „Start”, następnie przyczepione do paska ikony – tam również pojawiają się ikony uruchomionych aplikacji, zaś po prawej stronie zasobnik systemowy połączony z obszarem powiadomień. Obszar powiadomień mieści w sobie zegar, sygnał mocy sieci Wi-Fi, poziom baterii oraz nasz awatar. Kiedy jednak zaczniemy używać systemu, może pojawić się jeszcze jedna dodatkowa pozycja:

4_chromiumos_recenzja

Jest to ikona reprezentująca centrum powiadomień. Wyskakujących alertów nie musimy czytać od razu. Dopóki nie przeczytamy wszystkim, ikona będzie palić się na kolor czerwony, zaś symbol w postaci cyfry będzie informował ile powiadomień mamy do przejrzenia.

Samo zaś powiadomienie pojawia się w postaci wysuwającego paska.

5_chromiumos_recenzja

Które po kilku sekundach zanika. Po prawej stronie pojawiają się również ikony dotyczące włączonych przycisków funkcyjnych takich jak np.: Caps Lock.

Pasek „Start” nie grzeszy rozbudową, jednak nie o przepych tu chodzi. Ikony naszych web aplikacji nie są w żaden sposób grupowane, tylko składowane w jednym miejscu:

6_chromiumos_recenzja

Użytkowników z dużą liczbą zainstalowanego „oprogramowania” ratować będzie wbudowana wyszukiwarka, która określone pozycje odnajduje w ułamku sekundy. Aplikacje znajdujące się w menu możemy przy pomocy metody przeciągnij i upuść zadokować na pasku zadań. W Chromium OS nie ma możliwości lokowania ikon na pulpicie. Przeciągnięcie pozycji skutkuje jej usunięciem. Pasek zadań oprócz dokowania aplikacji oferuje również inne możliwości. Możemy sprawić, aby dane programy uruchamiały się, jako karty, lub nowe okna:

7_chromiumos_recenzja

Jest to jedna z niewielu opcji, która mnie szczególnie pozytywnie zaskoczyła. Sam pasek zadań możemy przenieść na lewą, bądź prawą stronę ekranu, ewentualnie ukryć. Jeszcze na chwilkę wrócę do samego pulpitu. Chromium OS domyślnie nie posiada zestawu tapet, także wszelkie obrazki będziemy musieli pobrać z Internetu.

Przeglądarka oknem na świat

Jeżeli ktoś z Was korzystał z przeglądarki o nazwie Chromium, to będzie się czuł jak u siebie w domu. Toczka w toczkę jest to ten sam program, ten sam interfejs opatrzony tylko większą ilością funkcji oraz obramowaniem okna. Sprawdziłem jak zadziała synchronizacja moich osobistych danych – bez najmniejszego problemu. Nawet web aplikacje zainstalowane pod Chrome po synchronizacji bez problemu działały na Chromium OS.

8_chromiumos_recenzja

Przejdźmy do zarządzania oknami. Jako obecny użytkownik systemu Windows, wcześniej tester wielu dystrybucji Linuksa oraz środowisk graficznych, pierwszy raz spotkałem się z tak nietypowym zarządzaniem okna. Domyślnie na belce tytułowej pokazują się dwie ikony – maksymalizuj oraz zamknij. Druga pozycja posiada wiadomą funkcjonalność, zaś ta pierwsza – aż trzy. Klikając i przytrzymując lewy przycisk myszy na owej ikonie maksymalizacji wyłoni się pasek, z poziomu którego nasze okno możemy przesunąć do lewej krawędzi, prawej lub zminimalizować.

9_chromiumos_recenzja

Sposób nietypowy, jednak mnie totalnie nieprzypadający do gustu. Rozumiem, iż trzeba oszczędzać miejsce, ale zamiast przytrzymywać lewy przycisk można po jednym kliknięciu wywołać akcję pojawienia się stosownego menu. Kolejna sprawa to przełączanie okien skrótem klawiszowym Alt+Tab. Już chyba wszystkie możliwe animacji oraz konfiguracje w XXI wieku zostały wykorzystane, jednak brak obsługi klawiszy strzałek jest jak dla mnie czymś niezrozumiałym. Przy dużej liczbie otwartych pozycji skakanie po poszczególnych oknach nie jest przyjemne.

Chromium OS posiada wbudowany menedżer plików, który nosi nazwę Files:

10_chromiumos_recenzja

Jednak z tym programem jest więcej problemów niż pożytku. W testowanej przeze mnie kompilacji musiałem co 20 minut wykonywać restart systemu, ponieważ aplikacja Files nagle przestała reagować na moje kliknięcia (nie uruchamiała się wcale), zaś przy próbie dodania zdjęcia do serwisu społecznościkowego lub zapisania treści na dysk twardy pojawiało się tylko białe okno. W takim przypadku system stawał się kompletnie bezużyteczny. Nie mam pojęcia czy to była wina działania systemu z nośnika wymiennego, czy też kompilacji lub zgodności z moim komputerem.

Chcąc zobaczyć film na Youtube, który wymaga wtyczki Flash, będziecie musieli przyzwyczaić się do takiego scenariusza:

11_chromiumos_recenzja

Z tego co się dowiedziałem, jest możliwość jej instalacji, jednak sam proces nie jest szczególnie przyjazny dla początkującego użytkownika.

Kolejnym, bardzo męczącym minusem była rozdzielczość, która w moim przypadku na ekranie 17 calowym wynosiła – 1024x768. Po kilku minutach pracy oczy po prostu błagały o litość. Kontrolka symbolizująca aktywacje przycisku Num Lock również nie działała prawidłowo.

Ustawienia Chromium OS

Chrome OS ma o tyle lepiej, że sprzedawany jest z konkretnymi modelami laptopów, więc sprzęt oraz oprogramowanie są z pewnością jak najlepiej dopasowane do siebie. Chromium OS można zainstalować na dowolnym sprzęcie, tylko gorzej, jeżeli dany komponent nie zostanie poprawnie wykryty. Nawet nie mamy jak zainstalować sterowników. Dobrze, wróćmy do ustawień. Przeglądając ustawienia Chromium OS w pewnym momencie doznałem skojarzeń z Windows 8. Najnowsze dziecko firmy Microsoft umożliwia przeinstalowanie systemu przy pomocy jednego kliknięcia i Chromium OS również taką funkcjonalność posiada. Nazywa się Powerwash.

12_chromiumos_recenzja

Po użyciu opcji czyszczenia z naszego systemu wyparują wszystkie konta, zapisane dane, zakładki oraz będziemy musieli ponownie przejść przez etap konfiguracji początkowej. Nie licząc trzech restartów samo czyszczenie systemu trwa zaledwie kilka sekund. Oprócz tego możemy ustawić osobno czułość dla touchpada oraz myszy, zmienić rozdzielczość ekranu, zarządzać dostępnymi sieciami Wi-Fi lub nawet pobierać i instalować motywy.

Jeżeli kogoś nie zadowalają opcje konfiguracyjne dostępne z poziomu graficznego trybu Chromium OS, to zawsze może przejść do trybu… tekstowego. Po zalogowaniu, nie ważne czy na własne konto czy też gościa wciskamy kombinację klawiszy Ctrl+Alt+F2 i naszym oczom ukaże się konsola.

13_chromiumos_recenzja

Aby z powrotem wrócić do graficznego UI, wciskamy Ctrl+Alt+F1.

A co się stanie, jeżeli Internet zostanie odcięty? Wtedy Chromium OS staje się rośliną. Ratują nas tylko i wyłącznie aplikacje działające natywnie (czyli to, co Google nie dawno wprowadził) ewentualnie włączona obsługa synchronizacji offline (dostępna np.: w Google Drive).

Podsumowanie

Czy zainstalowałbym Chromium OS na dysku twardym i wykorzystywał do codziennej pracy? Odpowiedź brzmi jednoznacznie – nie. Pierwszy powód to niestabilność systemu. Takie objawy jak brak możliwości przeglądania plików w systemie produkcyjnym nie mogą mieć miejsca. Dodatkowo nie przekonuje mnie idea bycia ciągle online i w razie awarii Internetu system staje się bezużyteczny. Gdyby można było zainstalować część aplikacji lokalnie na dysku, gdzie byłbym pewien, że zadziałają, gdy zostanę odcięty od sieci, to inaczej spoglądałbym na ten system. Pozytywnie zaskoczyła mnie jego szybkość. System cały czas znajdował się na nośniku wymiennym wykorzystujący interfejs USB 2.0 a nie odczuwałem żadnych znaczących spowolnień. W przypadku użyciu dysku SSD istniałoby bardzo duże prawdopodobieństwo, że swoją szybkością Chromium OS mógłby rozgromić nie jeden system operacyjny uważany za lekki.

A gdyby ktoś oferował mi Chrome OS, kupiłbym? Z całą pewnością nie omieszkałbym go przetestować, tak jak Chromium OS, jednak w codziennej pracy nadal nie spełniałby moich oczekiwań. Muszę powiedzieć szczerze, że obecny stan aplikacji webowych jak dla mnie jest daleko w tyle w porównaniu z oprogramowaniem natywnym. Przykład – dokumenty Google. Wykorzystuję je aktywnie, jednak i tak przy większych projektach korzystam z pakietu Office. Jako narzędzie do pracy grupowej Google Drive spisuje się bardzo dobrze, tak sam edytor tekstu mnie nie zadowala. Oczywiście to kwestia gustu i doświadczeń użytkownika, ja przedstawiam tylko zdanie z mojej perspektywy. Chromium OS do mnie nie przemawia, jednak jest jeden system, który w dużo większym stopniu spełnia moje wymagania i jest on oparty na mgle…