Chrome OS chwalicie, Joli OS nie znacie – recenzja systemu Joli OS

Ostatnio wszyscy zachwycają się nowymi modelami laptopów, które przystosowane są do pracy z systemem Chrome OS. Wielcy tego świata wieńczą definitywny koniec ery PC, przenosząc wszystko do chmury. Ja również na łamach bloga recenzowałem i pokazywałem sposób, w jaki można otrzymać system Chromium OS. Trzeba mieć jednak na uwadze, że nie tylko system od firmy Google prezentuje model bycia ciągle online. Jest jeszcze jeden zawodnik, który cicho przygląda się całemu przedstawieniu i być może… zaatakuje w odpowiednim momencie. Baczność, ponieważ właśnie na salony wychodzi – Joli OS!

Czym jest Joli OS? Ten system przyjął u mnie nazwę nie chmury, tylko mgły. Jak to „system na mgle”? Otóż to. Chrome OS przy utracie sieci staje się bezużytecznym kawałkiem kodu, jedynie mogą w takiej sytuacji uratować nas natywnie zainstalowane aplikacje webowe lub uruchomiona synchronizacja offline. Trzeba jednak pamiętać, iż programy działające w chmurze w znacznej mierze jakościowo odbiegają od swoich „lokalnych” odpowiedników. Dodatkowo, aby korzystać z Chrome OS, musimy kupić dedykowany komputer. Oczywiście, można bawić się w Chromium OS, jednak ostatnia recenzja dobitnie pokazuje, że projekt nadal jest traktowany jako eksperyment i długo takim pozostanie.

Spis treści:

Kilka słów o Joli OS oraz o mgle

Pobieranie i instalacja

Pierwsze uruchomienie i omówienie interfejsu

App Center, czyli sklep Joli OS

Usługi w systemie Joli OS

JoliCloud to więcej, niż stacjonarny system

Pomniejsze funkcjonalności

Testy

Podsumowanie

O co chodzi z obrazami?
Powrót do spisu treści